Wpisy

Arcades, czyli salony gier w Japonii

Arcades, czyli salony gier w Japonii

Japonia, Otaku & geeks

Salony gier w Japonii to ważny element na mapie topograficznej miasta. Nie trudno je przegapić. Wielkie, nawet 5-piętrowe budynki, z których dochodzi ogłuszający dźwięk maszyn i oślepiające światło neonów. Witajcie w Game Arcades – świątyni rozrywki i hazardu.Arcade

Salony gier w Japonii są niezwykle popularne. Wielu Japończyków spędza tam całe wieczory, zostawiając przy okazji niemałą część wypłaty. Zazwyczaj budynki te są ogromne i przekraczają nawet 5 pięter. Są też i mniejsze w centrach handlowych, czy pobocznych dzielnicach. Niezależnie jednak od wielkości, wnętrze potrafi przytłoczyć niewprawionego gracza. Oprócz muzyki w tle, z każdej maszyny dobiegają inne odgłosy, które wręcz przekrzykują się nawzajem. Do tego wszystko świeci i miga jaskrawym światłem zachęcając do wzięcia udziału w niekończącej się grze. Ciasno poustawiane maszyny powodują, że słyszy się szepty zdenerwowanego sąsiada, który właśnie „prawie” wygrał majątek. Niestety „prawie” jest najczęstszym słowem słyszanym w salonach gier. Arcades

W salonach znajdziemy najróżniejsze gry przeznaczone dla każdej grupy wiekowej. Za 100 jenów możemy spróbować złapać nagrodę za pomocą sterowanej rączki. Są też symulatory pojazdów, jednoręki bandyta, gry sportowe, czy muzyczne. Na jednych musimy wybić konkretny rytm, który gubi się gdzieś między muzyką w tle, na innych trafić kulką do odpowiedniego otworu. W zamian mamy szansę wygrać nie tylko pieniądze, ale i pluszaki, akcesoria do telefonu, breloczki, a także słodycze, czy nawet poduszki.Arcades  (1) Arcades  (4) Arcades  (3)

W salonach gier szuka się rozrywki i szczęścia. Warto jednak uważać, bo to przede wszystkim miejsca nastawione na zarabianie pieniędzy. A nikt przecież nie chciałby stracić całej wypłaty walcząc o pluszowego misia.

Arcades, czyli salony gier w Japonii
5 (100%) 3 głosy

1 komentarz

  1. Iri Sunshine
    5 sierpnia 2016 at 09:07
    Odpowiedz

    Jak sobie pomyślę o tym hałasie, to… wolę pozostać przy oglądaniu zdjęć i pozostawić możliwość grania innym…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *