Wpisy

Japonia a Chiny, czyli nie zawsze dobre stosunki

Japonia a Chiny, czyli nie zawsze dobre stosunki

Japonia, Przydatne informacje i ciekawostki

Mimo że w ostatnich latach stosunki japońsko – chińskie ulegają ociepleniu, nadal są tematy, które wywołują głośną polemikę. Są sprawy, których rozwiązanie zdecydowanie zmieniłoby stosunki obu państw.

Obecnie stosunki obu krajów utrzymują tendencję rozwoju we wszystkich dziedzinach. W ciągu ostatnich 10 lat Japonia stała się największym partnerem handlowym Chin. Z kolei dla Japonii, Chiny są drugim partnerem handlowym i rynkiem eksportowym. 6 grudnia 1979 roku, Chiny i Japonia podpisały „Porozumienie o wymianie kulturalnej chińsko-japońskiej”, w którym potwierdzono wymianę obu krajów w dziedzinie kulturalnej, naukowej oraz sportowej. Nie zawsze jednak stosunki japońsko-chińskiej były tak pozytywne.

Problemy, które nieco utrudniają pogłębianie wzajemnych stosunków, zakorzenione są w historii. To przede wszystkim inwazja Japonii na Chiny w czasie II wojny światowej wywołała traumę, która trwa do dziś. Chiny nadal czekają na przeprosiny ze strony Japonii, a ta niechęć pogłębiana jest dodatkowo przez bagatelizowanie sprawy przez Japończyków. Od 2001 roku Japonia wprowadza poprawki do podręczników historycznych niezgodnie z faktami historycznymi. Dodatkowo Chiny od wielu lat czują się zagrożone w sprawach wojskowych. Wszystko przez współpracę armii japońskiej ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową. W kształtowaniu pozytywnych relacji nie pomaga również sprawa wydobycia ropy naftowej. Oba państwa mają chrapkę na ogromne złoża na Morzy Wschodniochińskim, a ich wspólne wydobycie wymaga głębokiej współpracy gospodarczej. W razie nieporozumień w tej kwestii, konflikt mógłby stać się naprawdę poważny.

Kontrowersje wokół Yasukuni

W 120-rocznicę urodzin Mao Tse-tunga premier Japonii Shinzo Abe odwiedził świątynię Yasukuni, co wywołało spore kontrowersje w Chinach. Świątynia ta kojarzy się Chińczykom z tragedią narodową, czyli okupacją japońską. Umieszczone tam tablice z nazwiskami żołnierzy, którzy uważani są za zbrodniarzy wojennych, wywołują kontrowersje wśród chińskiej społeczności. Okrucieństwa wojenne mają obecnie spory wpływ na stosunki japońsko – chińskie. Chińczycy mają wciąż w pamięci zbrodnię nankińską, która porównywana jest do katyńskiej. Masakry ludności chińskiej w Nankinie w grudniu 1937 i styczniu 1938 dokonały inwazyjne wojska. Ocenia się, że była to jedna z największych zbrodni ludobójstwa dokonanych przez Japończyków. Zginęło wtedy od 50 do 400 tys. ludzi. Pamięta się też o tzw. jednostce 731 w Chinach. Podobno prowadzone tam były wyjątkowo okrutne eksperymenty medyczne.

Problemem, który ciągnie się do dziś, jest sprawa broni chemicznej pozostawionej przez Japończyków na terenie Chin.  Japonia w czasie ataku na Chiny, nie przestrzegała konwencji i używała broni chemicznej powodując ogromne straty w ludziach. Do dziś, w blisko 30 lokalizacjach w Chinach znaleźć można broń chemiczną, która zagraża nie tylko środowisku naturalnemu, ale i ludności. Dopiero 30 lipca, 1999 roku w Pekinie rządy Chin i Japonii podpisały „Memorandum dotyczący zniszczenia broni chemicznej pozostawionej w Chinach przez Japonię”.

Oba kraje do dziś spierają się grupę wysepek na Morzu Wschodniochińskim, nazywanych Senkaku. To grupa małych, bezludnych wysepek, których zarówno przynależność, jak i nazwa są kwestią nieuregulowaną. Chińczycy mówią na nie Diaoyutai/Diaoyu. Według chińskiej argumentacji Wyspy od wieków należały do Chin. W styczniu 1895 roku, w trakcie wojny japońsko – chińskiej, Kraj Kwitnącej Wiśni oficjalnie deklaruje przyłączenie Senkaku do swojego terytorium. Po wojnie oba kraje podpisują porozumienie, w którym jednak nie ma wzmianki o wyspach. Wyspy Senkaku od lat 70. stały się niekończącym się źródłem napięć i kryzysów na linii Tokio-Pekin.

Gest pojednania

W 2014 roku na szczycie państw Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku, Chiny i Japonia pokazały gest pojednania po wieloletnich napięciach. Zaczęto też dostrzegać rozwój współpracy na tle gospodarczym. Ociepliło to lodowate stosunki, które przez ostatnie dwa lata były napięte przez konflikt o wyspy na Morzu Wschodniochińskim. Chiński prezydent Xi Jinping po raz pierwszy przyjął premiera Japonii Shinzo Abego, choć dotychczas odmawiał takiego spotkania. Obaj prezydenci opowiedzieli sięga pracą nad polepszeniem stosunków.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *