Gaijin w Podróży http://www.gaijinwpodrozy.pl Japonia podróże i ciekawostki. Blog podróżniczy o Japonii i wszystkim co z Japonią związane. Sat, 15 Sep 2018 11:28:47 +0000 pl-PL hourly 1 http://www.gaijinwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2016/05/cropped-favicon-gaijin-512-32x32.png Gaijin w Podróży http://www.gaijinwpodrozy.pl 32 32 114593743 Fushimi Inari Taisha w Kioto http://www.gaijinwpodrozy.pl/fushimi-inari-taisha-tori/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/fushimi-inari-taisha-tori/#respond Tue, 21 Aug 2018 06:37:14 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=1155 W Kioto znajduje się wyjątkowa świątynia, której otoczenie przyciąga miliony turystów z całego świata. Wszystko za sprawą kolorowych bram tori, których tysiące ustawionych jest w rzędzie tworząc jedną z najbardziej niesamowitych dróg na świecie. Spacer wzdłuż tori świątyni Fushimi Inari Taisha to wręcz magiczne doświadczenie. Mówi się, że niemożliwym jest zwiedzenie wszystkich świątyń w Japonii. A przecież każda kryje w sobie coś pięknego i mistycznego. Są jednak takie, których absolutnie nie może zabraknąć na liście miejsc do odwiedzenia. Jedną z nich jest największa świątynia inari w Japonii. Warto w tym momencie zaznaczyć, że inari jest jednym z najważniejszych bóstw szintoistycznych przedstawianym zarówno w postaci męskiej jak i żeńskiej. Inari w Japonii ma bardzo duże znaczenie, ponieważ jest patronem wielu rzeczy jak ryżu, sake, herbaty, czy ogólnie pojętego rolnictwa i przemysłu. Pod opieką Inari znajdują się również lisy. Kitsune są zresztą wysłannikami tego bóstwa przez co ich podobizny zdobią wiele świątyń szintoistycznych. Nie wiadomo, kiedy zaczęto czcić Inari, ale podejrzewa się, że wiąże się to właśnie z powstaniem świątyni Fushimi Inari Taisha. Fushimi Inari Taisha nie tylko zachwyca swoją wielkością, ale również faktem, że podlega jej blisko 32 000 mniejszych i większych świątyń inari porozrzucanych po całym Kraju Kwitnącej Wiśni. Jej […]

Artykuł Fushimi Inari Taisha w Kioto pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
W Kioto znajduje się wyjątkowa świątynia, której otoczenie przyciąga miliony turystów z całego świata. Wszystko za sprawą kolorowych bram tori, których tysiące ustawionych jest w rzędzie tworząc jedną z najbardziej niesamowitych dróg na świecie. Spacer wzdłuż tori świątyni Fushimi Inari Taisha to wręcz magiczne doświadczenie.

Mówi się, że niemożliwym jest zwiedzenie wszystkich świątyń w Japonii. A przecież każda kryje w sobie coś pięknego i mistycznego. Są jednak takie, których absolutnie nie może zabraknąć na liście miejsc do odwiedzenia. Jedną z nich jest największa świątynia inari w Japonii. Warto w tym momencie zaznaczyć, że inari jest jednym z najważniejszych bóstw szintoistycznych przedstawianym zarówno w postaci męskiej jak i żeńskiej. Inari w Japonii ma bardzo duże znaczenie, ponieważ jest patronem wielu rzeczy jak ryżu, sake, herbaty, czy ogólnie pojętego rolnictwa i przemysłu. Pod opieką Inari znajdują się również lisy. Kitsune są zresztą wysłannikami tego bóstwa przez co ich podobizny zdobią wiele świątyń szintoistycznych. Nie wiadomo, kiedy zaczęto czcić Inari, ale podejrzewa się, że wiąże się to właśnie z powstaniem świątyni Fushimi Inari Taisha.Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto

Fushimi Inari Taisha nie tylko zachwyca swoją wielkością, ale również faktem, że podlega jej blisko 32 000 mniejszych i większych świątyń inari porozrzucanych po całym Kraju Kwitnącej Wiśni. Jej początki datuje się na rok 711. Wtedy to na zboczu góry Inariyama w południowo-zachodnim Kioto zaczęto stawiać podwaliny tej wspaniałej świątyni. Niestety już w 816 roku mnich Kukai zażyczył sobie, aby świątynię przenieść, ponieważ ówczesna lokalizacja mu nie pasowała. Swoje nieprzeciętne kształty świątynia zaczęła osiągać dopiero od 1499 roku, kiedy to budowano już potężne i bogato zdobione świątynie.Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto

Niekończące się tori

Aby wejść do mistycznego wnętrza, należy najpierw przejść przez bramę podarowaną w 1589 przez Toyotomi Hideyoshiego. Dopiero za nią znajduje się świątynia Fushimi Inari. Może wydawać się, że w tym miejscu kończy się zwiedzanie. Wielu też turystów poprzestaje na głównym dziedzińcu, gdzie po zrobieniu zdjęcia, zaopatrują się w jednym z licznych straganów w amulety mające chronić przed złymi mocami. Jednak to co najpiękniejsze, kryje się nieco dalej. Za świątynią pnie się lekko w górę droga, która jest najprawdopodobniej jedną z najbardziej rozpoznawalnych ścieżek wśród turystów wybierających się do Japonii. Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto

Wzdłuż ścieżki ciągnie się tysiące mniejszych, czy większych bram tori o tak samo intensywnym, pomarańczowym kolorze. To szansa na magiczny spacer. Droga ciągnie się przez 4 kilometry aż w końcu dochodzi się do rozwidlenia dróg tzw. Senbon Torii, co oznacza „tysiąc bram tori”. Co ciekawe, każda z tysiąca bram została ufundowana przez inną osobę, czy firmę. Miało im to przynieść pomyślność i boskie błogosławieństwo. Ich imiona i nazwy wyryte są na lewej belce bramy. Na prawej z kolei wyczytać możemy datę. Można znaleźć i ceny niektórych bram. Okazuje się, że jej postawienie to koszt nawet 400 000 jenów.Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Świątynia znajduje się tuż obok stacji kolejowej JR Inari Station. Położona jest zaledwie dwa przystanki od Kyoto Station na linii JR Nara Line. Fushimi Inari Taisha w Kioto

Magiczny świat

Przechodząc ścieżką pod bramami tori, ma się wrażenie, że jest się w całkiem innym świecie. W sumie nic dziwnego, bo tori oznaczać ma właśnie przechodzenie ze świata zwykłych ludzi, do świata uduchowionego. Z profanum, do sacrum. Wędrując ścieżką, co i rusz można natknąć się na małe świątynie, ołtarzyki z palącymi się świeczkami i mini bramami tori, czy posągi lisów kitsune. Nie brakuje też straganów z przekąskami. Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto Fushimi Inari Taisha w Kioto

Po 2-3 godzinach spokojnego spaceru, dochodzi się w końcu na 233-metrowy szczyt wzgórza, skąd podziwiać można panoramę Kioto. Fushimi Inari Taisha to obowiązkowa pozycja na liście „must see”. Jej magiczny charakter i mistycyzm, który czuć na każdym kroku, zachwyci każdego turystę niezależnie od religii jaką wyznaje.

Artykuł Fushimi Inari Taisha w Kioto pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/fushimi-inari-taisha-tori/feed/ 0 1155
Mistyczna Koyasan http://www.gaijinwpodrozy.pl/mistyczna-koyasan/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/mistyczna-koyasan/#comments Tue, 13 Mar 2018 12:40:13 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=55 Jest takie miejsce w Japonii ukryte w górach, gdzie nie dotarły gwarne centra rozrywki, a ulic nie oświetlają kolorowe neony. Koyasan to mistyczna dolina, w której spotkać można więcej mnichów, niż zwykłych Japończyków. Koyasan to nazwa 8 gór na południe od Osaki. Malownicze tereny między górami wypełnione są blisko 100 świątyniami, w których mnisi oferują nocleg. Jest to główna siedziba kultu buddyjskiej sekty Shingon, założonej w 805 roku przez Kobo Daishi – jednego z najważniejszych przywódców religijnych w Japonii. Na pielgrzymów i turystów czekają tam świątynia, pagody, czy liczne posągi buddyjskich bogów. A wszystko to w otoczeniu szczytów pokrytych lasami cedrowymi. W Koyasan nie ma normalnych hoteli, czy supermarketów. Nie znajdziemy tam typowych japońskich knajp, ani gwarnych ulic. To niepowtarzalne miejsce, będące odpoczynkiem dla ducha. Na końcu miasta stoi czerwona brama, będąca „wyjściem z miasta”. Na uboczu z kolei biegnie droga okalająca świątynie tzw. Nyonin do. To specjalna trasa dla kobiet, które dawniej nie mogły wchodzić na teren świątyń. Podróż w głąb duszy Wizyta w Koyasan to szansa na podróż w głąb swojej duszy. Pielgrzymi i turyści mają możliwość nocować w świątyniach, dzięki czemu mogą poczuć się jak prawdziwi mnisi. Razem z nimi wstają tuż o świcie i modlą się […]

Artykuł Mistyczna Koyasan pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
Jest takie miejsce w Japonii ukryte w górach, gdzie nie dotarły gwarne centra rozrywki, a ulic nie oświetlają kolorowe neony. Koyasan to mistyczna dolina, w której spotkać można więcej mnichów, niż zwykłych Japończyków.

Koyasan to nazwa 8 gór na południe od Osaki. Malownicze tereny między górami wypełnione są blisko 100 świątyniami, w których mnisi oferują nocleg. Jest to główna siedziba kultu buddyjskiej sekty Shingon, założonej w 805 roku przez Kobo Daishi – jednego z najważniejszych przywódców religijnych w Japonii. Na pielgrzymów i turystów czekają tam świątynia, pagody, czy liczne posągi buddyjskich bogów. A wszystko to w otoczeniu szczytów pokrytych lasami cedrowymi.

Koyasan (8)Koyasan (10)W Koyasan nie ma normalnych hoteli, czy supermarketów. Nie znajdziemy tam typowych japońskich knajp, ani gwarnych ulic. To niepowtarzalne miejsce, będące odpoczynkiem dla ducha. Na końcu miasta stoi czerwona brama, będąca „wyjściem z miasta”. Na uboczu z kolei biegnie droga okalająca świątynie tzw. Nyonin do. To specjalna trasa dla kobiet, które dawniej nie mogły wchodzić na teren świątyń.Koyasan (3)Koyasan (29)Koyasan (37)

Podróż w głąb duszy

Wizyta w Koyasan to szansa na podróż w głąb swojej duszy. Pielgrzymi i turyści mają możliwość nocować w świątyniach, dzięki czemu mogą poczuć się jak prawdziwi mnisi. Razem z nimi wstają tuż o świcie i modlą się przy mistycznym śpiewie chóru, który wprowadza umysł w niezwykły stan. Wspólnie też jedzą śniadanie przygotowane jedynie z lokalnych produktów. Po śniadaniu, ubrani w kimona mogą przejść się po japońskim ogrodzie, albo wykąpać się w tradycyjnej japońskiej łaźni. Mnisi zadbają o każdy szczegół, aby ich goście poczuli się jak królowie. Trzeba jednak pamiętać, że wielu z nich nadal żyje według pradawnych tradycji, nierzadko są też ascetami. Należy więc dostosować się do ich stylu życia. Na próżno szukać w niektórych pokojach na przykład telewizora.Koyasan (9)Koyasan ŚwiątyniaKoyasan (38)Koyasan (20)Zdecydowanie największą atrakcją Koyasan jest niezliczona ilość pięknych świątyń. Kolorowe, drewniane i murowane, pięknie ozdobione centra modlitwy, w których mnisi w tradycyjnych strojach modlą się do swoich bóstw. Między tym wszystkim unosi się mistyczny śpiew, którego słów nie trzeba rozumieć, aby poczuć jego magiczny klimat. Koyasan (15)Koyasan (16)

Na obszarze zwanym Okuno-in usytuowany jest niezwykły cmentarz otwarty dla zwiedzających. Spoczęło tam wielu słynnych Japończyków i władców samurajskich jak np. Toyotomi Hideyoshi. Znajdziemy też pomniki żołnierzy poległych w Wojnie na Pacyfiku.Koyasan (30)Koyasan (18)Koyasan (19)Koyasan (13)Koyasan (7)Koyasan (12)

Poczuć bliskość Buddy

7 lipca 2004 roku UNESCO umieściło Koyasan na swojej liście zabytków jako „miejsce święte i trasa pielgrzymkowa w paśmie gór Kii”. Dzisiaj, podobnie jak dawniej, Koyasan przyciąga pielgrzymów i turystów ze wszystkich stron świata i wszystkich wierzeń. To miejsce święte, które zawsze przyjmuje przybyłych z miłością Buddy. Zdecydowanie nie jest to wioska przygotowana jedynie dla turystów, gdzie zwykli Japończycy wchodzą w rolę mnichów, medytując na pokaz, aby zaspokoić ciekawość klientów. To miejsce, w którym prawdziwie czuć bliskość bóstw, a wyjeżdżając z wioski można poczuć się odmienionym.

Artykuł Mistyczna Koyasan pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/mistyczna-koyasan/feed/ 4 55
Kim był Sanada Yukimura? http://www.gaijinwpodrozy.pl/kim-byl-sanada-yukimura/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/kim-byl-sanada-yukimura/#respond Wed, 07 Feb 2018 20:31:24 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=1271 Japonia może się poszczycić znakomitą historią, w której pełno jest bohaterskich samurajów, którzy zmieniali losy kraju. Jednym z najbardziej znanych, będących do dziś bohaterem dzieł literackich i filmowych, jest Sanada Yukimura – najsłynniejszy wojownik rodu Sanada. Sanada Yukimura urodził się w czasie japońskiego średniowiecza, w okresie Azuchi-Momoyama w roku 1567. Zmarł w 1615 roku na polu bitwy. Co ważne Yukimura to jedynie przydomek literacki, ponieważ prawdziwe imię samuraja to Nobushige Sanada. Przez znamienitych wojowników był on nazywany „żołnierzem numer jeden w Japonii”. Nosił również przydomek „bohatera pojawiającego się raz na sto lat” oraz „szkarłatny demon wojny”. Był synem daimyō Masayuki Sanady i młodszym bratem Nobuyuki Sanady. Z żoną oraz konkubiną miał dwóch synów Daisuke (Yukimasa) i Daihachi (Morinobu) oraz kilka córek. Niepokonany Nobushige Nobushige wielokrotnie dawał dowód swoim doskonałym umiejętnościom taktycznym. W czasie urzędowania na zamku w Osace wybudował fortyfikację w słabszych częściach zamku. Podczas zimowego oblężenia pokonał tym samym wojska potężnego Tokugawy, który dysponował ok. 30 tysiącami ludzi. Sam Nobushige miał do dyspozycji zaledwie 6-tysięczne wojsko walczące arkebuzami – jednymi z najstarszych typów ręcznej broni palnej. Rok później, w czasie letniego oblężenia sytuacja się powtórzyła. Tym jednak razem Nobushige postanowił przejść z obrony do ataku. Mówi się, że z […]

Artykuł Kim był Sanada Yukimura? pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
Japonia może się poszczycić znakomitą historią, w której pełno jest bohaterskich samurajów, którzy zmieniali losy kraju. Jednym z najbardziej znanych, będących do dziś bohaterem dzieł literackich i filmowych, jest Sanada Yukimura – najsłynniejszy wojownik rodu Sanada.

Sanada Yukimura urodził się w czasie japońskiego średniowiecza, w okresie Azuchi-Momoyama w roku 1567. Zmarł w 1615 roku na polu bitwy. Co ważne Yukimura to jedynie przydomek literacki, ponieważ prawdziwe imię samuraja to Nobushige Sanada. Przez znamienitych wojowników był on nazywany „żołnierzem numer jeden w Japonii”. Nosił również przydomek „bohatera pojawiającego się raz na sto lat” oraz „szkarłatny demon wojny”. Był synem daimyō Masayuki Sanady i młodszym bratem Nobuyuki Sanady. Z żoną oraz konkubiną miał dwóch synów Daisuke (Yukimasa) i Daihachi (Morinobu) oraz kilka córek.

Niepokonany Nobushige

Nobushige wielokrotnie dawał dowód swoim doskonałym umiejętnościom taktycznym. W czasie urzędowania na zamku w Osace wybudował fortyfikację w słabszych częściach zamku. Podczas zimowego oblężenia pokonał tym samym wojska potężnego Tokugawy, który dysponował ok. 30 tysiącami ludzi. Sam Nobushige miał do dyspozycji zaledwie 6-tysięczne wojsko walczące arkebuzami – jednymi z najstarszych typów ręcznej broni palnej. Rok później, w czasie letniego oblężenia sytuacja się powtórzyła. Tym jednak razem Nobushige postanowił przejść z obrony do ataku. Mówi się, że z pomocą armii 3 tysięcy konnych i pieszych, pokonał 30 tysięcy strzelców konnych dowodzonych przez jednego z najwybitniejszych strategów wojennych specjalizujących się w wykorzystaniu strzelców. Po tej druzgocącej porażce, elitarna armia z Echizen nie odważyła się stawić czoła Nobushige Sanada, którego wojska triumfalnie powróciły na zamek w Osace krzycząc „milion chłopców we wschodniej armii, ani jednego mężczyzny”. Już następnego dnia Nabushige postanowił zaatakować armię Tokugawy. Podobno wielokrotnie zbliżał się do głównego obozu, jednak nigdy nie udało mu się zabić wroga. Mówi się, że po porażkach, Tokugawa do końca życia bał się wymawiać imienia Nabushige Sanada. Wszystko to sprawiło, że Nabushige Sanada, zwany w powieściach Sanada Yukimura, stał się najznakomitszym wojownikiem ostatnich lat okresu Azuchi-Momoyama.

Śmierć wojownika

Ostatecznie jednak Nabushige zmarł z rąk wojsk z Echizen w czasie jednej z walk. Według opowieści, samuraj był tak wyczerpany walką, że dał się zabić jednemu z żołnierzy mówiąc: Jestem Nobusige Sanada, z pewnością godny ciebie przeciwnik, lecz jestem zbyt zmęczony, by dalej walczyć. Według innych teorii, zmarł z wycieńczenia. Grób samuraja znajduje się w Osace.

Postać Nabushige Sanada pojawia się w kulturze wielokrotnie. Jest on bohaterem książek, mangi, anime, filmów, a nawet gier komputerowych. Dziś jednak w większości pojawia się pod imieniem Sanada Yukimura, nadanym mu w powieści wojennej okresu Edo. Od tamtej pory imię to zostało spopularyzowane w kulturze japońskiej.

Artykuł Kim był Sanada Yukimura? pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/kim-byl-sanada-yukimura/feed/ 0 1271
Japońskie festiwale – Sapporo Yuki-matsuri http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonskie-festiwale-sapporo-yuki-matsuri/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonskie-festiwale-sapporo-yuki-matsuri/#comments Sat, 09 Dec 2017 17:04:09 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=1440 Każdej zimy w lutym podczas najmroźniejszych dni, Sapporo na tydzień zamienia się w krainę jak z bajki. Wzdłuż alei Ōdori pojawiają się niezwykłe rzeźby z lodu i śniegu. Sapporo Yuki-matsuri to niezwykły festiwal znany na całym świecie. Festiwal Śniegu w Sapporo ściąga blisko 2 miliony turystów z całego świata. Tłumy pragnął zobaczyć prawdziwe dzieła sztuki tworzone jedynie z lodu i śniegu. Początki festiwalu sięgają 1950 roku, kiedy to grupa studentów postawiła w parku Ōdori 6 śnieżnych rzeźb. Od tamtej pory, z roku na rok wydarzenie zyskiwało nowych fanów. Dziś festiwal w Sapporo doczekał się międzynarodowej sławy, a w drugiej połowie lutego do miasta zjeżdżają tysiące turystów z całego świata. Do tworzenia rzeźb potrzebne są tony śniegu, który tuż przed świętem dowożony jest ze strefy przemysłowej leżącej na północ od Sapporo w zatoce Ishikari. Nic dziwnego, że miejskiego śniegu nie wystarcza. Niektóre rzeźby mają nawet 15 metrów wysokości i aż kilkadziesiąt metrów szerokości. Rzeźby ustawiane są wzdłuż alei Ōdori w dzielnicy rozrywki Susukino oraz w parku Satorando. Oczywiście lodowe dzieła nie są przypadkowe. Nawiązują one do obecnych lub przyszłych wydarzeń politycznych, sportowych, gospodarczych, czy kulturowych.  Przed najbardziej spektakularnymi rzeźbami powstają sceny, gdzie odbywają się koncerty i pokazy.  Jest i coś dla […]

Artykuł Japońskie festiwale – Sapporo Yuki-matsuri pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
Każdej zimy w lutym podczas najmroźniejszych dni, Sapporo na tydzień zamienia się w krainę jak z bajki. Wzdłuż alei Ōdori pojawiają się niezwykłe rzeźby z lodu i śniegu. Sapporo Yuki-matsuri to niezwykły festiwal znany na całym świecie.

Festiwal Śniegu w Sapporo ściąga blisko 2 miliony turystów z całego świata. Tłumy pragnął zobaczyć prawdziwe dzieła sztuki tworzone jedynie z lodu i śniegu. Początki festiwalu sięgają 1950 roku, kiedy to grupa studentów postawiła w parku Ōdori 6 śnieżnych rzeźb. Od tamtej pory, z roku na rok wydarzenie zyskiwało nowych fanów. Dziś festiwal w Sapporo doczekał się międzynarodowej sławy, a w drugiej połowie lutego do miasta zjeżdżają tysiące turystów z całego świata. Do tworzenia rzeźb potrzebne są tony śniegu, który tuż przed świętem dowożony jest ze strefy przemysłowej leżącej na północ od Sapporo w zatoce Ishikari. Nic dziwnego, że miejskiego śniegu nie wystarcza. Niektóre rzeźby mają nawet 15 metrów wysokości i aż kilkadziesiąt metrów szerokości.Yuki-matsuri

Rzeźby ustawiane są wzdłuż alei Ōdori w dzielnicy rozrywki Susukino oraz w parku Satorando. Oczywiście lodowe dzieła nie są przypadkowe. Nawiązują one do obecnych lub przyszłych wydarzeń politycznych, sportowych, gospodarczych, czy kulturowych.  Przed najbardziej spektakularnymi rzeźbami powstają sceny, gdzie odbywają się koncerty i pokazy.  Jest i coś dla dzieci. Tworzone są lodowe zjeżdżalnie oraz igloo, gdzie mogą bawić się maluchy.  W przerwie między zabawami można wybrać się do jednego z pobliskich straganów, aby skosztować lokalnych przysmaków.Yuki-matsuri

Festiwal Śniegu w Sapporo jest jednym z największych wydarzeń w Japonii. Pokazuje jak pomysłowym narodem są Japończycy, którzy za pomocą zwykłego śniegu stworzyli znany na arenie międzynarodowej  festiwal.

Artykuł Japońskie festiwale – Sapporo Yuki-matsuri pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonskie-festiwale-sapporo-yuki-matsuri/feed/ 1 1440
Japoński alfabet http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonski-alfabet/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonski-alfabet/#comments Sat, 02 Dec 2017 16:53:20 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=1437 Japońskie pismo jest jednym z najbardziej skomplikowanych alfabetów na świecie. Jego podstawą są symbole, za którymi kryją się idee. Mimo że wywodzi się z pisma chińskiego, dziś nie ma z nim za wiele wspólnego. Skąd wziął się japoński alfabet i o co w nim w ogóle chodzi? Według tradycji, w 402 roku n.e. pierwsze chińskie teksty przywiezione zostały na wyspy japońskie. To symboliczna data przeniknięcia chińskiego alfabetu do Japonii. Chińskie znaki, czyli kanji ( znaki cesarstwa Han) oparte są na piśmie obrazkowym. Alfabet ten jednak nie ma nic wspólnego pod względem fonetycznym, morfologicznym i składniowym z językiem japońskim. Stąd też mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni musieli wynaleźć nieco uproszczoną wersję chińskiego alfabetu zwaną kana. Zanim jednak do tego doszło, pisano oryginalnymi chińskimi znakami próbując je odczytywać według japońskich zasad językowych. W rezultacie powstał system man’yōgana, w którym znaki chińskie używano tylko dla podkreślenia fonetyki, z pominięciem znaczenia danego symbolu. W ten sposób powstały dwa elementy kana: hirakana służący do zapisu fonetycznego., którego poznanie pozwala już w zasadzie napisać wszystko po japońsku, oraz katakana służącego do zapisu nazw własnych. Kanji to nadal najważniejszy element pisma japońskiego. Ocenia się, że od początku jego istnienia stworzono blisko 50 000 znaków. Dziś jednak większość nich nie […]

Artykuł Japoński alfabet pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
Japońskie pismo jest jednym z najbardziej skomplikowanych alfabetów na świecie. Jego podstawą są symbole, za którymi kryją się idee. Mimo że wywodzi się z pisma chińskiego, dziś nie ma z nim za wiele wspólnego. Skąd wziął się japoński alfabet i o co w nim w ogóle chodzi?

Według tradycji, w 402 roku n.e. pierwsze chińskie teksty przywiezione zostały na wyspy japońskie. To symboliczna data przeniknięcia chińskiego alfabetu do Japonii. Chińskie znaki, czyli kanji ( znaki cesarstwa Han) oparte są na piśmie obrazkowym. Alfabet ten jednak nie ma nic wspólnego pod względem fonetycznym, morfologicznym i składniowym z językiem japońskim. Stąd też mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni musieli wynaleźć nieco uproszczoną wersję chińskiego alfabetu zwaną kana. Zanim jednak do tego doszło, pisano oryginalnymi chińskimi znakami próbując je odczytywać według japońskich zasad językowych. W rezultacie powstał system man’yōgana, w którym znaki chińskie używano tylko dla podkreślenia fonetyki, z pominięciem znaczenia danego symbolu. W ten sposób powstały dwa elementy kana: hirakana służący do zapisu fonetycznego., którego poznanie pozwala już w zasadzie napisać wszystko po japońsku, oraz katakana służącego do zapisu nazw własnych.

Kanji to nadal najważniejszy element pisma japońskiego. Ocenia się, że od początku jego istnienia stworzono blisko 50 000 znaków. Dziś jednak większość nich nie jest już używana nawet w Chinach. Według ustaleń japońskiej administracji, podstawą kanji jest dziś 1945 znaków. Stanowi to wyznacznik piśmiennictwa, którego poziom osiąga się po zakończeniu szkoły średniej. Aby swobodnie przeczytać książkę, potrzebna jest znajomość co najmniej 300 znaków. Teksty naukowe zawierające specjalistyczne słownictwo, mogą zawierać o wiele więcej znaków, przez co liczbę wykorzystywanych dziś w Japonii znaków określa się dziś na 6000. Jednak niewielu Japończyków zna je wszystkie.

Nauka japońskiego pisma dla obcokrajowca to nie lada wyzwanie. Jednak kiedy już zagłębimy się w tajemniczy świat japońskiego alfabetu, będziemy mieli okazję dogłębnie poznać japońską tradycję i kulturę.

Artykuł Japoński alfabet pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/japonski-alfabet/feed/ 1 1437
Sklepy wszystko po 100 jenów http://www.gaijinwpodrozy.pl/sklepy-100-jenow/ http://www.gaijinwpodrozy.pl/sklepy-100-jenow/#respond Thu, 12 Oct 2017 14:17:58 +0000 http://www.gaijinwpodrozy.pl/?p=1426 Nie jest tajemnicą, że Japonia do najtańszych nie należy. Są jednak sposoby aby trochę zaoszczędzić. Zwłaszcza, kiedy nasza lista pamiątek do kupienia jest dość długa. Na ratunek przychodzą sklepy „wszystko po 100 jenów”. Jak sama nazwa mówi, w sklepach takich, mamy szansę kupić pamiątki, czy wyposażyć mieszkanie rzeczami za 100 jenów. Zwracając uwagę na japońskie realia cenowe, wydaje się, że rzeczy te można nabyć praktycznie za darmo. Na pólkach znajdą się i produkty za 200 czy 300 jenów, co wciąż jest wyjątkowo niską ceną. Sklepy wszystko za 100 jenów to najczęściej stragany w centrach handlowych, choć nie brakuje też zwykłych sklepów. Zdarzają się i kilkupiętrowe powierzchnie, które różnorodnością asortymentu mogą konkurować z niejedną galerią handlową. Tu przykładem jest 7-piętrowy kompleks Daiso Giga Funabashi w prefekturze Chiba, którego powierzchnia przekracza bagatela 6600 m2! Do  największych sklepów należą Daiso (The Daisō) i CanDo. Daiso to potentat, który rozpoczął już ekspansję na rynki międzynarodowe. Są również lokalne markety takie jak:  Silk, Tokutokuya, czy Hyakuemon.  W sklepach „wszystko po 100 jenów” znajdziemy przede wszystkim artykuły kuchenne, czy łazienkowe. Nie będzie również problemu z udekorowaniem domu, czy zakupem drobnych pamiątek. Dostępne są artykuły biurowe, środki czystości, kosmetyki, zabawki, a nawet niektóre produkty spożywcze jak np. przyprawy, […]

Artykuł Sklepy wszystko po 100 jenów pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
Nie jest tajemnicą, że Japonia do najtańszych nie należy. Są jednak sposoby aby trochę zaoszczędzić. Zwłaszcza, kiedy nasza lista pamiątek do kupienia jest dość długa. Na ratunek przychodzą sklepy „wszystko po 100 jenów”.

Jak sama nazwa mówi, w sklepach takich, mamy szansę kupić pamiątki, czy wyposażyć mieszkanie rzeczami za 100 jenów. Zwracając uwagę na japońskie realia cenowe, wydaje się, że rzeczy te można nabyć praktycznie za darmo. Na pólkach znajdą się i produkty za 200 czy 300 jenów, co wciąż jest wyjątkowo niską ceną. Sklepy wszystko za 100 jenów to najczęściej stragany w centrach handlowych, choć nie brakuje też zwykłych sklepów. Zdarzają się i kilkupiętrowe powierzchnie, które różnorodnością asortymentu mogą konkurować z niejedną galerią handlową.

Tu przykładem jest 7-piętrowy kompleks Daiso Giga Funabashi w prefekturze Chiba, którego powierzchnia przekracza bagatela 6600 m2! Do  największych sklepów należą Daiso (The Daisō) i CanDo. Daiso to potentat, który rozpoczął już ekspansję na rynki międzynarodowe. Są również lokalne markety takie jak:  Silk, Tokutokuya, czy Hyakuemon. Sklepy wszystko po 100 jenów Sklepy wszystko po 100 jenówW sklepach „wszystko po 100 jenów” znajdziemy przede wszystkim artykuły kuchenne, czy łazienkowe. Nie będzie również problemu z udekorowaniem domu, czy zakupem drobnych pamiątek. Dostępne są artykuły biurowe, środki czystości, kosmetyki, zabawki, a nawet niektóre produkty spożywcze jak np. przyprawy, sosy, czy przekąski. Pojawiają się również produkty sezonowe, dzięki czemu za niewielkie pieniądze nabędziemy sprzęt ogrodniczy, czy akcesoria rowerowe. W sklepach Lawson Store 100 oferowane są głównie produkty spożywcze w tym świeże owoce i warzywa, przekąski, nabiał, czy przyprawy. Jak więc widać, dzięki sklepom wszystko po 100 jenów wyposażyć można nie tylko dom, ale i zapełnić lodówkę tanimi produktami. Sklepy wszystko po 100 jenów

Artykuł Sklepy wszystko po 100 jenów pochodzi z serwisu Gaijin w Podróży.

]]>
http://www.gaijinwpodrozy.pl/sklepy-100-jenow/feed/ 0 1426